Negocjacje · 3 min czytania

BATNA w praktyce handlowca: siła najlepszej alternatywy

BATNA to najlepsza alternatywa, gdy negocjacje upadną — i najsilniejsza dźwignia przy stole. Jak ją policzyć po swojej stronie i jak oszacować BATNA klienta.

BATNA — Best Alternative To a Negotiated Agreement, czyli najlepsza alternatywa wobec negocjowanego porozumienia — to pojęcie z klasyki harvardzkiej szkoły negocjacji, które w praktyce handlowej sprowadza się do jednego pytania: co zrobię, jeśli się nie dogadamy? Odpowiedź na nie decyduje o Twojej sile przy stole bardziej niż jakakolwiek technika, skrypt czy talent do rozmowy. Bo negocjuje się nie słowami, tylko alternatywami.

Dlaczego BATNA jest ważniejsza niż argumenty

Handlowiec z pustym lejkiem, dla którego ta transakcja to być albo nie być miesiąca, negocjuje strachem — i klient to czuje przez telefon. Ustępuje szybciej, zgadza się na gorsze warunki, przyjmuje ultimatum. Ten sam handlowiec z trzema innymi gorącymi szansami w pipeline rozmawia zupełnie inaczej: spokojnie, bez desperacji, potrafi powiedzieć „w takich warunkach nie zrobimy tego projektu" — i właśnie dlatego rzadziej musi to mówić. Najlepszą inwestycją w negocjacje jest więc… regularny prospecting. Pełny lejek to mocna BATNA.

Policz swoją BATNA przed rozmową

Przed ważnymi negocjacjami odpowiedz sobie pisemnie na trzy pytania:

  1. Co konkretnie się stanie, jeśli nie podpiszemy? Inne szanse w lejku (jakie, na jakim etapie, z jakim prawdopodobieństwem), wolne moce do zagospodarowania, sezonowość.
  2. Ile jest warta moja alternatywa? Jeśli masz inną szansę o wartości 80 tys. z prawdopodobieństwem 50%, Twoja alternatywa jest warta z grubsza 40 tys. To urealnia, do jakiego poziomu opłaca się schodzić w obecnej rozmowie.
  3. Gdzie leży granica odejścia? Wyznaczona na zimno, przed spotkaniem — bo przy stole, pod presją, granice mają tendencję do „elastyczności". Granica bez BATNA to tylko życzenie; granica z BATNA to fakt.

Oszacuj BATNA klienta — tu jest przewaga

Druga połowa pracy: co zrobi klient, jeśli nie kupi od Ciebie? Jego alternatywy to zwykle: zostać przy obecnym rozwiązaniu, kupić u konkurencji, zrobić samemu, odłożyć decyzję. Każdą z nich można zbadać pytaniami w trakcie rozmowy handlowej: „Co się stanie, jeśli zostawicie to tak, jak jest?", „Jakie jeszcze opcje rozważacie?", „Kiedy najpóźniej musi to działać?".

Klient: Mamy jeszcze dwie oferty na stole, obie tańsze.

Handlowiec: Rozumiem. A gdyby cena była identyczna — którą ofertę wybralibyście i dlaczego?

Klient: No… pewnie Waszą, bo tylko Wy macie integrację z naszym systemem magazynowym.

Handlowiec: Czyli tamte oferty są tańsze, ale wymagałyby ręcznego przenoszenia danych. Ile godzin miesięcznie by to kosztowało?

Ta wymiana właśnie wyceniła BATNA klienta — okazała się słabsza, niż brzmiała. Presja „mamy tańsze oferty" traci moc, gdy obie strony wiedzą, że tańsze znaczy nieporównywalne. Odwrotna sytuacja też się zdarza: jeśli alternatywa klienta jest naprawdę mocna, lepiej to wiedzieć wcześnie i walczyć wartością, a nie odkryć to po trzech miesiącach procesu.

Jak używać BATNA przy stole

Nie licytuj nią. „Mamy innych chętnych" rzucone jako straszak brzmi jak blef — i często nim jest. Siła BATNA działa inaczej: zmienia Twój ton, tempo ustępstw i gotowość do powiedzenia „nie", a to komunikuje się samo. Wzmacniaj BATNA klienta na swoją korzyść — jeśli jego alternatywą jest status quo, Twoim zadaniem jest policzenie kosztów status quo (wróć do tego, co ustaliliście przy badaniu potrzeb). I miej odwagę odejść. Zgoda na transakcję poniżej granicy opłacalności nie jest sukcesem sprzedażowym — jest porażką z podpisem. Firmy, które to rozumieją, uczą handlowców, że „przegrana" rozmowa zakończona z klasą wraca po roku jako wygrana; ta domknięta na fatalnych warunkach wraca tylko jako problem.